Medal of Honor - którą część wybrać na początek?

Tadeusz Nowakowski .

27 kwietnia 2026

Dwóch żołnierzy w ciemności, jeden z latarką, gotowi do akcji w grze Medal of Honor.

Powrót do klasycznych strzelanek wojennych często prowadzi właśnie do serii Medal of Honor, ale wybór właściwej odsłony nie jest dziś oczywisty. Wyjaśniam, czym różnią się najważniejsze części, od czego najlepiej zacząć, które gry nadal bronią się kampanią oraz na jakie problemy z dostępnością i lokalizacją trzeba uważać.

Najważniejsze informacje o serii i jej najlepszych odsłonach

  • Najlepszy start: Allied Assault, jeśli zależy Ci na klasycznej kampanii z czasów II wojny światowej.
  • Najbardziej filmowa część: Airborne wyróżnia się desantami i możliwością wyboru miejsca lądowania.
  • Nowoczesne realia: gry z 2010 i 2012 roku przenoszą akcję do Afganistanu i skupiają się na operatorach Tier 1.
  • Wirtualna rzeczywistość: Above and Beyond wymaga zestawu VR oraz mocnego komputera.
  • Stan serii: ostatnia duża odsłona ukazała się w 2020 roku, a nowa pełnoprawna część nie została oficjalnie zapowiedziana.

Co wyróżnia serię Medal of Honor

To cykl pierwszoosobowych strzelanek, który przez lata budował swoją tożsamość na połączeniu . Pierwsza gra zadebiutowała na PlayStation w 1999 roku, a za jej koncepcję odpowiadał między innymi Steven Spielberg. Nie był to jednak wojenny symulator. Twórcy od początku stawiali na emocje, wyraziste sceny i tempo znane z kina wojennego.

Największe znaczenie dla popularności marki miało Allied Assault z 2002 roku. To właśnie ta część spopularyzowała widowiskowe desanty, skradanie się za linią wroga i kampanię podzieloną na efektowne, mocno reżyserowane misje. Dla mnie jej siła nie polega wyłącznie na nostalgii. Gra nadal potrafi budować napięcie, szczególnie podczas misji w Normandii i fragmentów wymagających ostrożnego poruszania się.

Seria nie trzyma się jednego okresu historycznego. Większość klasycznych odsłon opowiada o II wojnie światowej, ale reboot z 2010 roku oraz Warfighter pokazują działania współczesnych żołnierzy i operatorów specjalnych. Dzięki temu cykl można traktować jako dwie różne gałęzie: wojenny thriller historyczny oraz nowoczesny shooter taktyczny.

Od której części najlepiej zacząć

Najprostsza odpowiedź brzmi: od Allied Assault, jeśli interesuje Cię klasyczne PC-owe granie. Kampania jest stosunkowo krótka według dzisiejszych standardów, ale dobrze zapamiętana. Oferuje wyraźny rytm, różne typy zadań i sceny, które później stały się punktem odniesienia dla innych wojennych FPS-ów.

Odsłona Największa zaleta Dla kogo
Allied Assault Filmowa kampania i Normandia Dla osób zaczynających przygodę z serią
Pacific Assault Rzadziej pokazywany front Pacyfiku Dla graczy szukających odmiany od Europy
Airborne Desanty i wybór miejsca lądowania Dla osób ceniących większą swobodę
Medal of Honor z 2010 roku Współczesne misje i operatorzy Tier 1 Dla fanów konfliktów w Afganistanie
Warfighter Rozbudowany tryb multiplayer i różne jednostki Dla graczy preferujących nowoczesny sprzęt
Above and Beyond Kampania zaprojektowana pod VR Dla posiadaczy zestawu wirtualnej rzeczywistości

Jeśli chcesz poznać historię serii, dobrym porządkiem będzie Allied Assault, Pacific Assault, Airborne, reboot z 2010 roku i Warfighter. Nie musisz przechodzić wszystkich spin-offów na konsole przenośne, ponieważ większość z nich nie rozwija głównego kierunku fabularnego.

Osoby przyzwyczajone do współczesnych strzelanek powinny pamiętać, że starsze części mają wolniejsze tempo, prostsze sterowanie i bardziej skryptowane wydarzenia. To nie wada, tylko cecha epoki. Próba grania w nie jak w nowoczesne Call of Duty często odbiera im sporo uroku.

Najważniejsze gry osadzone w czasach II wojny światowej

Allied Assault

Ta odsłona pozostaje najlepszym punktem wejścia dla większości graczy. Kampania prowadzi przez operacje w okupowanej Europie, a misje mieszają frontalne starcia, sabotaż i działania zwiadowcze. Szczególnie dobrze działa kontrast między wielkimi scenami bitewnymi a etapami, w których trzeba cierpliwie obserwować patrol przeciwnika.

W 2026 roku trzeba jednak zaakceptować jej wiek. Interfejs, animacje i sztuczna inteligencja są wyraźnie archaiczne, a konfiguracja na nowych komputerach może wymagać poprawek obrazu lub zgodności. Mimo tego kampania nadal jest bardziej spójna niż w wielu późniejszych częściach.

Pacific Assault

Pacific Assault przenosi ciężar opowieści z Europy na Pacyfik. To ważna zmiana, ponieważ gra pokazuje walkę w dżungli, desanty morskie i starcia z armią japońską, czyli scenerię rzadziej wykorzystywaną w dużych strzelankach. Misje są bardziej rozbudowane, a gracz częściej działa w większym oddziale.

Ta część ma nierówne tempo. Początek potrafi dłużej się rozkręcać, ale później odwdzięcza się atmosferą i odmiennym charakterem walki. Poleciłbym ją przede wszystkim osobom, które mają już za sobą Allied Assault i chcą zobaczyć, jak seria radziła sobie poza europejskim teatrem działań.

Przeczytaj również: Wysokie progi Cyberpunk 2077 - wybory, nagrody, jak grać

Airborne

Airborne wyróżnia się mechaniką desantu. Przed rozpoczęciem starcia skaczesz ze spadochronem i wybierasz miejsce lądowania, co wpływa na pierwsze minuty misji. Można wylądować blisko celu, poszukać bocznej ścieżki albo od razu zaatakować pozycję przeciwnika.

Nie jest to pełna swoboda znana z otwartych światów, ale daje przyjemne poczucie kontroli. Gra korzysta też z systemu ulepszania broni, dzięki czemu kolejne etapy są nieco bardziej angażujące. Airborne jest najlepszym wyborem dla gracza, który chce klasycznej wojny, lecz nieco mniej liniowej niż w starszych częściach.

Jak wypadają części osadzone we współczesności

Reboot z 2010 roku zerwał z II wojną światową i przeniósł akcję do Afganistanu. Kampania pokazuje różne perspektywy, między innymi operatorów Tier 1 oraz żołnierzy regularnych. Dzięki temu gra próbuje połączyć precyzyjne działania małych zespołów z cięższymi walkami piechoty.

Jej największym atutem jest ton. Misje są mniej przygodowe, a bardziej skupione na napięciu, rozpoznaniu i konsekwencjach działań. Nie wszystkie elementy są równie dopracowane, ale właśnie ta odsłona najlepiej pokazuje moment, w którym marka próbowała odpowiedzieć na sukces nowoczesnych shooterów.

Warfighter rozwija ten kierunek, lecz mocniej opiera się na sprzęcie, operatorach i działaniach międzynarodowych jednostek. Kampania jest nierówna, a narracja bywa przesadnie podniosła, jednak strzelanie pozostaje satysfakcjonujące. W mojej ocenie to ciekawa propozycja dla osób, które cenią nowoczesne uzbrojenie, krótkie akcje specjalne i bardziej agresywną wymianę ognia.

Trzeba przy tym rozdzielić kampanię od multiplayera. Starsze tryby sieciowe mogą mieć małą liczbę aktywnych graczy, problemy z serwerami albo wymagać szukania prywatnych grup. Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na bezproblemowej rozgrywce, bezpieczniejszym zakupem będzie gra dla fabuły, a nie obietnica wielogodzinnego grania online.

Above and Beyond wymaga zupełnie innego podejścia

Above and Beyond to powrót do II wojny światowej przygotowany przez Respawn Entertainment z myślą o wirtualnej rzeczywistości. Gracz wciela się w agenta OSS działającego w Europie, a kampania wykorzystuje ruch, celowanie i interakcje charakterystyczne dla VR. W grze znalazły się również wywiady z weteranami i materiały dokumentalne, które mają nadać opowieści historyczny ciężar.

To nie jest zwykła część uruchamiana na monitorze. Oficjalnie dostępna jest na platformach Meta oraz Steam, a do komfortowej zabawy potrzebujesz zestawu VR, odpowiedniej przestrzeni i komputera spełniającego wymagania gry. Karta produktu wskazuje też na angielską wersję językową, więc osoby oczekujące polskich napisów powinny sprawdzić ustawienia przed zakupem.

Największy problem stanowi próg wejścia. Sprzęt VR kosztuje znacznie więcej niż sama starsza gra, a długie sesje mogą męczyć osoby nieprzyzwyczajone do wirtualnej rzeczywistości. Jeżeli jednak masz już kompatybilny zestaw, ta odsłona oferuje najbardziej bezpośrednie poczucie uczestniczenia w misji ze wszystkich części cyklu.

Na co uważać przy zakupie i uruchamianiu starszych części

Największą pułapką jest założenie, że każda odsłona będzie dziś działała bez przygotowania. Gry z epoki Windows XP i Windows 7 mogą wymagać uruchomienia trybu zgodności, ograniczenia liczby klatek albo instalacji fanowskich poprawek obrazu. Zwykle nie są to trudne czynności, ale dobrze wiedzieć o nich przed zakupem.

Warto też sprawdzić, czy interesuje Cię wydanie cyfrowe, pudełkowe czy kolekcja. Dostępność zależy od platformy i regionu, a niektóre stare tytuły są łatwiejsze do znalezienia na rynku wtórnym niż w oficjalnej dystrybucji. Nie kupowałbym używanej kopii wyłącznie z myślą o multiplayerze, chyba że wcześniej potwierdzisz, że tryb nadal działa i ma aktywną społeczność.

W kwestii lokalizacji sytuacja jest podobna. Nowsze wydania mogą oferować ograniczoną liczbę języków, a przy starszych grach polskie napisy często pochodzą z nieoficjalnych modyfikacji. Przed instalacją takiego dodatku sprawdź jego zgodność z konkretną wersją gry, ponieważ błędny patch może powodować problemy z zapisami albo uruchamianiem kampanii.

Najrozsądniejszy wybór zależy więc od oczekiwań. Do historii i klimatu wybierz Allied Assault, do mniej typowego frontu Pacific Assault, do desantów Airborne, a do współczesnych operacji reboot lub Warfighter. Above and Beyond zostaw na moment, w którym masz odpowiedni sprzęt VR i chcesz potraktować wojenną strzelankę bardziej jak doświadczenie immersyjne niż tradycyjną grę na ekranie.

Dlaczego ta seria wciąż zasługuje na uwagę

Cykl nie ma dziś takiej pozycji jak w pierwszej dekadzie XXI wieku, a ostatnia duża premiera przypadła na 2020 rok. Mimo braku potwierdzonej nowej części jego starsze odsłony nadal pokazują, jak budować kampanię opartą na rytmie, atmosferze i wyrazistych scenach.

Najlepiej podchodzić do nich z odpowiednimi oczekiwaniami. Nie szukam tu nowoczesnej grafiki ani rozbudowanego progresu, tylko krótkich, dobrze zapamiętanych misji i wojennego klimatu. W tej roli Medal of Honor nadal potrafi zaskoczyć, szczególnie gdy zacznie się od właściwej części i poświęci chwilę na dostosowanie jej do współczesnego komputera.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najlepszym punktem startowym jest Allied Assault, szczególnie jeśli interesuje Cię klasyczna kampania z czasów II wojny światowej. Gra oferuje filmową narrację, misje w okupowanej Europie i dobrze zapamiętane sceny w Normandii, choć jej sterowanie i oprawa są dziś archaiczne.
Allied Assault skupia się na okupowanej Europie i Normandii, Pacific Assault pokazuje walki na Pacyfiku, a Airborne dodaje desanty spadochronowe oraz wybór miejsca lądowania. Jeśli szukasz odmiany od europejskiego frontu, wybierz Pacific Assault, natomiast Airborne będzie lepsze dla osób oczekujących nieco większej swobody.
Reboot z 2010 roku przenosi akcję do Afganistanu i pokazuje działania operatorów Tier 1 oraz żołnierzy regularnych. Warfighter rozwija ten kierunek, oferując nowoczesne uzbrojenie, międzynarodowe jednostki i bardziej agresywne wymiany ognia, ale jego kampania i narracja są nierówne.
Starsze gry mogą wymagać trybu zgodności, ograniczenia liczby klatek albo fanowskich poprawek obrazu. Warto też sprawdzić dostępność języka polskiego i zgodność nieoficjalnych napisów z konkretną wersją gry. Above and Beyond wymaga zestawu VR, odpowiedniej przestrzeni, mocnego komputera i oferuje oficjalnie angielską wersję językową.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

medal of honor ii wojna światowa afganistan rzeczywistość wirtualna
Autor Tadeusz Nowakowski
Tadeusz Nowakowski
Nazywam się Tadeusz Nowakowski i od trzech lat z pasją zajmuję się tematyką gier RPG oraz przygodowych, a także ich lokalizacją. Moje zainteresowanie tymi dziedzinami zrodziło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem długie godziny na odkrywaniu fantastycznych światów i angażowaniu się w złożone narracje. Uwielbiam dzielić się swoją wiedzą na temat mechanik gier, ich narracji oraz wyzwań, jakie stawiają przed graczami. W mojej pracy staram się zawsze dostarczać rzetelne, zrozumiałe i aktualne informacje. Dokładam wszelkich starań, aby porównywać różne źródła, upraszczać trudne tematy i śledzić najnowsze trendy w branży. Dzięki temu mogę pomóc czytelnikom lepiej zrozumieć złożoność gier oraz czerpać z nich jeszcze większą radość.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz