Czy da się połączyć poważny, postapokaliptyczny świat Horizon z humorem, klockami i rodzinną kooperacją? LEGO Horizon Adventures odpowiada na to pytanie lekką przygodą akcji, która upraszcza historię Aloy, ale zachowuje charakterystyczne maszyny, łuk oraz eksplorację. Sprawdzam, jak wygląda rozgrywka, dla kogo jest przeznaczona, na jakich platformach działa i którą wersję najlepiej wybrać w 2026 roku.
Najważniejsze informacje o przygodzie Aloy w świecie LEGO
- Premiera odbyła się 14 listopada 2024 roku.
- Gra jest dostępna na PS5, PC i Nintendo Switch, ale nie na PS4 ani Xbox.
- Całą kampanię można przejść solo lub w trybie kooperacji dla 2 osób.
- Kooperacja online działa wyłącznie między graczami korzystającymi z tej samej platformy.
- Polska wersja obejmuje napisy i dubbing, a oznaczenie wiekowe to PEGI 7.
- To przede wszystkim przystępna gra przygodowa, a nie pełnoprawny odpowiednik dużych odsłon Horizon.
Co oferuje LEGO Horizon Adventures
To przygodowa gra akcji opracowana przez Guerrilla Games i Studio Gobo we współpracy z LEGO. Fabuła przedstawia w uproszczonej, komediowej formie historię znaną z Horizon Zero Dawn. Aloy odkrywa swoje pochodzenie, odwiedza osadę Matczyną Koronę i mierzy się z maszynami, które tutaj wyglądają jak zbudowane z klocków.
Największa zmiana dotyczy tonu. Trudne tematy oryginalnego Horizon zostały złagodzone, a poważne sceny przeplatają się z żartami, absurdalnymi animacjami i popkulturowymi odniesieniami. Nie jest to wierny remake, tylko samodzielna interpretacja świata, dzięki której w zabawę mogą wejść także osoby, które nie znają wcześniejszych gier.
Gra prowadzi gracza przez dość zwarte poziomy, zamiast oferować ogromną mapę z setkami znaczników. To moim zdaniem dobra decyzja. Dzięki temu przygoda nie tonie w powtarzalnych aktywnościach, choć osoby oczekujące swobody znanej z Horizon Forbidden West mogą uznać ją za zbyt ograniczoną.

Walka i eksploracja są prostsze, ale nadal dają satysfakcję
Podstawą rozgrywki jest walka z mechanicznymi zwierzętami. Aloy korzysta z łuku, celuje w czułe punkty maszyn i wykorzystuje elementy otoczenia. Trafienie w odpowiedni fragment przeciwnika może odsłonić jego słabość, wywołać reakcję łańcuchową albo zapewnić dodatkową przewagę.
Oprócz łuku pojawiają się bomby, pułapki i improwizowane narzędzia. Można podpalać trawę, odbijać pociski, korzystać z wybuchowych obiektów i kierować ataki przeciwników przeciwko nim samym. System jest łatwy do opanowania, ale dodatkowe wyzwania potrafią wymagać szybkiego reagowania.
Przeczytaj również: Jak pokonać pierwszego bossa w O Bogowie bez zbędnych prób?
Co działa najlepiej
- Celowanie w słabe punkty przypomina, że walka nadal czerpie z DNA serii Horizon.
- Interakcje z otoczeniem sprawiają, że starcia nie sprowadzają się wyłącznie do naciskania jednego przycisku.
- Różne postacie pozwalają dopasować styl zabawy do własnych preferencji.
- Dodatkowe wyzwania dają coś więcej graczom, dla których podstawowy poziom trudności jest zbyt łatwy.
Eksploracja obejmuje zbieranie klocków, odkrywanie skrzyń, wykonywanie prostych zadań oraz rozwiązywanie nieskomplikowanych zagadek. Nie spodziewałbym się tu skomplikowanych łamigłówek. Ich rolą jest raczej urozmaicenie marszu i zachęcenie do dokładniejszego sprawdzania lokacji.
Kooperacja dla dwóch graczy to największy atut
Całą kampanię można przejść samodzielnie, ale gra wyraźnie zyskuje przy wspólnej zabawie. Dostępna jest kooperacja lokalna i internetowa dla dwóch osób. Na jednej konsoli potrzebne są dwa kontrolery, natomiast rozgrywka online wymaga odpowiedniej subskrypcji danej platformy.
Wspólna walka jest zaprojektowana bez klasycznego podziału ekranu. Gracze pozostają w tym samym świecie, pomagają sobie przy starciach i mogą łączyć różne rodzaje ataków. To rozwiązanie dobrze sprawdza się podczas gry z dzieckiem albo osobą, która nie ma dużego doświadczenia w grach akcji.
Trzeba jednak pamiętać o ważnym ograniczeniu. Nie ma cross-playu, więc użytkownik PS5 nie połączy się w sieci z osobą grającą na PC lub Switchu. Jeśli planujecie wspólną kampanię, najlepiej wcześniej ustalić platformę, zamiast kupować dwie różne wersje pod wpływem promocji.
PS5, PC czy Nintendo Switch
Wszystkie trzy wersje zawierają tę samą podstawową przygodę, ale różnią się wygodą, oprawą i sposobem grania. Wybór platformy powinien zależeć przede wszystkim od tego, czy ważniejsza jest jakość grafiki, mobilność, czy łatwa gra na jednej kanapie.
| Platforma | Najlepsza dla | Najważniejsze ograniczenie |
|---|---|---|
| PS5 | Graczy oczekujących płynnej oprawy i wygodnej gry lokalnej | Brak wersji na PS4, a kooperacja online wymaga PlayStation Plus |
| PC | Osób korzystających ze Steam lub Epic Games Store | Potrzebny komputer spełniający wymagania sprzętowe i kontroler do wygodnej gry we dwoje |
| Nintendo Switch | Rodzin i osób, które chcą grać przenośnie | Oprawa jest mniej efektowna niż na PS5, a tryb online wymaga Nintendo Switch Online |
Na PS5 gra prezentuje się najlepiej, szczególnie w scenach z dużymi maszynami i klockowymi lokacjami. Switch wygrywa za to elastycznością. Możliwość przełączenia się między telewizorem a trybem przenośnym ma realne znaczenie, zwłaszcza gdy gra ma być wspólną rozrywką dla rodziny.
Oficjalna polska strona PlayStation podaje cenę katalogową 169 zł za edycję standardową i 219 zł za edycję cyfrową deluxe. Ceny w sklepach często się zmieniają, więc przed zakupem warto sprawdzić promocje oraz wersje pudełkowe. Edycja deluxe dodaje głównie stroje i elementy kosmetyczne, dlatego nie daje przewagi w walce.
Polska wersja i dostępność dla młodszych graczy
Gra ma polski dubbing oraz polskie napisy, co jest istotne przy rodzinnej rozgrywce. Młodszy gracz nie musi śledzić angielskich dialogów, a rodzic może łatwiej pomóc przy zadaniach i wyjaśnić kontekst historii.
Oznaczenie PEGI 7 dobrze oddaje charakter produkcji. Pojawiają się walki i eksplozje, ale całość jest mocno umowna, pozbawiona brutalnych scen i utrzymana w komediowej stylistyce. Dorośli gracze powinni jednak pamiętać, że prostota jest tu zamierzona. To gra dla szerokiego wieku, a nie wymagająca przygoda RPG nastawiona na realistyczną walkę.
Dobrym pomysłem jest rozpoczęcie gry w trybie lokalnym. Dwie osoby mogą wspólnie testować umiejętności, a poziom trudności nie karze przesadnie za błędy. Dla początkujących to znacznie przyjemniejszy sposób wejścia w świat Horizon niż samotna walka z większymi maszynami.
Czy warto zagrać, jeśli znasz serię Horizon
Fani Horizon znajdą tu mnóstwo znajomych elementów, ale powinni obniżyć oczekiwania dotyczące rozmiaru świata i fabularnej głębi. Największą przyjemność daje rozpoznawanie maszyn, lokacji oraz scen przerobionych na żart. Najlepiej działa fanowski humor, który nie wymaga jednak znajomości poprzednich części.
Jeżeli zależy Ci na rozwoju postaci, rozbudowanym ekwipunku i wielogodzinnym zwiedzaniu, ta produkcja może wydać się zbyt krótka i uproszczona. Jeśli natomiast szukasz przygodowej gry do wspólnego przejścia, z czytelnymi zasadami i łagodnym poziomem trudności, trudno wskazać poważniejszy problem.
Osoby niezaznajomione z Horizon mogą potraktować tę grę jako kolorowe wprowadzenie do uniwersum. Nie zastąpi ona oryginalnych odsłon, ale pokazuje najważniejsze elementy świata w formie łatwiejszej do przyswojenia. Dla wielbicieli LEGO będzie to z kolei ciekawa odmiana, bo zamiast kolejnej adaptacji filmu dostają humorystyczną wersję popularnej serii PlayStation.
Najlepszy sposób na rozpoczęcie tej przygody
Przed zakupem ustal, czy planujesz grać sam, czy w duecie. Dla jednej osoby wystarczy edycja standardowa, natomiast przy wspólnej kampanii warto wybrać platformę, na której obie osoby rzeczywiście będą mogły grać razem. Brak cross-playu jest najważniejszym szczegółem, o którym łatwo zapomnieć.
Moja ocena jest prosta. To udana, przystępna przygoda dla rodzin, fanów LEGO i graczy, którzy chcą zobaczyć Aloy w znacznie lżejszym wydaniu. Jej siłą nie jest ogrom zawartości, lecz dobrze wyważona kooperacja, polska lokalizacja i pomysłowe połączenie klockowego humoru z walką przeciwko mechanicznym zwierzętom.